Dlaczego ludzie lubią koty ?


    

     Koty są rzeczywiście oporne na „manipulowanie” i nie dają się szczuć ani na inne zwierzęta, ani na ludzi. Mimo znacznie większej niż u psów niezależności psychicznej, gotowe są jednak w pewnych sytuacjach, ale tylko z własnej inicjatywy – energicznie bronić swoich bliskich i ostro reagować na ich sygnały, alarm, cierpienia i niedolę.

     Koty są uczuciowe i nadzwyczaj silnie przywiązują się do ludzi, którzy umieli zaskarbić sobie ich ufność.

     Jeżeli ktoś zyskał sobie zaufanie kota, to dystans kot – człowiek, zanika, zwierzę staje się komunikatywne, chętnie i z własnej inicjatywy nawiązuje przyjazny, częsty i bliski kontakt z opiekunem. Dla człowieka o dobrych chęciach, obcowanie z kotem jest nie tylko powierzchowną przyjemnością ale zarazem szkołą delikatności, wrażliwości i współodczuwania z inną istotą o bogatej psychice, która nie słowami, ale innymi subtelniejszymi nieraz sygnałami daje znać o swoich nastrojach, chęciach, odczuciach i zamiarach.

     Uczy to człowieka, czy to młodocianego, czy dorosłego, spostrzegawczości, rozumienia innej osobowości i liczenia się z nią. To kształtuje charakter i wychowawcze oddziaływanie kociego współdomownika dostrzegane bywa i cenione tylko przez osoby psychicznie wrażliwe, zdolne do ciepłych uczuć i niezłośliwe. Koty potrafią na bardzo wiele sposobów nagradzać ludzka życzliwość. Do późnego wieku zachowują zdolność i ochotę do bawienia się. Jeśli człowiek nie traktuje tej zabawy jako okazji do złośliwego dokuczania zwierzęciu, nie traci ono wesołego nastroju, nie popada w stan obronnej agresywności i nawet w największym szaleństwie nie przestaje przyjaźnie mruczeć. Wesołe igraszki zwłaszcza młodych kociaków, często zjednują do nich ludzi.

     Od niepamiętnych czasów ludzie doceniali piękność kotów. Ta cecha charakteryzuje wszystkie ( a więc około 40 ) gatunki należące do rodziny kotów. Zachwyt ten wyraża się choćby w owym okrzyknięciu lwa „królem zwierząt” i niestety – w tak chciwym  ozdabianiu się futrami lampartów, gepardów, tygrysów, ocelotów i innych dużych i małych gatunków kotów. Znawcy problemów estetyki uważają, że koty dzielą się tylko na dwie kategorie: piękne i bardzo piękne. Uroda kotów przejawia się  nie tylko w najrozmaitszych efektach kolorystycznych i deseniu ich sierści. Ich okrywa włosowa dostarcza ponadto niezwykle miłych wrażeń dotykowych. Niezrównane są też postawy ciała i ruchy kotów, zręczne., płynne, pełne wdzięku i ekspresji.

     Nie ma chyba zwierzęcia, na którego temat naopowiadano by tyle nieprawdziwych informacji, co na temat kotów i to bynajmniej nie tylko w przysłowiowym maglu, ale i w mediach. Tak bowiem można tylko nazwać wszelkie lękiem podszyte demonizowanie kociej natury i różne brzydkie literackie karykatury kocich osobowości, takie jak Behamot, czy kot z bajki R. Kiplinga.

Autorzy takich nonsensów własną obawę i nieumiejętność nawiązywania kontaktu psychicznego ze zwierzęciem podnoszą do rangi twierdzenia, że z kotem nie sposób naprawdę się zaprzyjaźnić. Znamienne jest to, że do zagorzałych nieprzyjaciół kotów, jak podają różni autorzy należeli: Dżyngis – chan i Hitler, a więc ludzie o straszliwej, wszystko zagłuszającej agresywności, zapewne również o głębokim podłożu lękowym. Podobnie zabobonną bojaźnią przed czymś niezrozumiałym – np. Bogu ducha winnym kotom, szczególnie tym tak bardzo pięknym – czarnym.

     W pracy twórczej koty towarzyszyły Abrahamowi Lincolnowi i Marcinowi Lutrowi. Niemiecki zoolog Alfred Brehm opisał zwyczaje ulubionego kota swego ojca, przyrodnika, znawcy i badacza ptaków. Kot ów znał tak upodobania swego właściciela, że sma nosił mu ptaki, żywe lub uduszone, jakby chciał przyczynić się do powiększenia zbiorów ( należy zaznaczyć, że nigdy nie tknął żadnego ptaka ze zbiorów swego pana ). Po śmierci właściciela nie chciał dobrowolnie odejść od jego zwłok. Już w dzieciństwie poznajemy pierwszego  niezwykłego kota w bajce „Kot w butach”. Z kotami nie rozstawali się: Honore Balzak, Wiktor Hugo, Alexandre Dumas, Mark Twain, Bernard Shaw, Maria Skłodowska – Curie, Gustaw Morcinek, Jerzy Szaniawski. Brigitte Bardot w swej podparyskiej rezydencji trzyma ob.ok 10 psów, 6 kóz, osiołka i aż 23 koty.

     Koty koją różne dolegliwości np. typu reumatycznego. Łagodne kocie mruczenie stwarza nastrój intymności i uspokaja nerwy. Takich oddziaływań nie stwierdzono ze strony żadnego innego zwierzęcia domowego. Niemniej jednak błędem byłoby spodziewanie się rewelacyjnych uzdrowień w chorobach już zaawansowanych. Kot czasem w niepojętny sposób potrafi wyczuć u bliskiego człowieka obolałe miejsce pod skórą ( np. po złamaniu ) i aplikować opiekuńczy i kojący, cowieczorny masaż szorstkim jak mała tarka językiem.

W 1990 roku zachodnia prasa podała, że – przynajmniej w krajach niemieckojęzycznych – liczba kotów w chowie mieszkaniowym przewyższyła do niedawna niedościgłą liczbę psów.

 

Zuzanna STROMENGER  - Doktor biologii i Magister filozofii, specjalizowała się w zakresie zoologii, hydrobiologii a następnie etologii, czyli porównawczej nauki o zachowaniu się zwierząt i ludzi. Wykłada na wyższych uczelniach przyrodoznawstwo i etologię człowieka. Jest rzecznikiem etyki ekologicznej i obrońcą praw zwierząt.

 

 

Na podstawie:   Poradnika Zuzanny Stromenger  „ KOTY” -  A.B.